08.06.2018 - WYWIAD

Wywiad z Panią Sylwią Koch-Kopyszko - prezes Polskiego Stowarzyszenia Elektromobilności

Anna Różańska (A.R.): Nie jest to Pani pierwsze doświadczenie w jeździe samochodem elektrycznym, jednak pierwsze Teslą. Jak na tle innych marek ocenia Pani komfort jazdy?
Sylwia Koch-Kopyszko (S.K.K.): Rzeczywiście miałam już kilka razy okazję prowadzić samochód elektryczny. Każdy, kto przesiada się ze zwykłego spalinowego samochodu do elektryka widzi różnicę. Przede wszystkim jest to samochód dużo cichszy, co z kolei przekłada się na komfort jazdy. Po dłuższej drodze człowiek jest bardziej wypoczęty. Samo to, że ładowanie jest trochę dłuższe niż tankowanie samochodu spalinowego wymusza na nas robienie sobie dłuższych przerw. Mimo więc, że podróż trwa trochę dłużej, nie odczuwa się takiego zmęczenia jak poruszając się samochodem tradycyjnym. Wpływa to również na bezpieczeństwo jazdy. Nie chcę tu oceniać Tesli i mówić, czy jest lepsza, czy gorsza od innych aut elektrycznych. To wszystko jest kwestią indywidualną i zależy od potrzeb jakie każdy z nas posiada. Jedni wolą małe, sportowe auta, inni z kolei samochody duże i rodzinne. Nie da się stworzyć uniwersalnego rankingu. Każdy powinien mieć możliwość wyrobienia sobie własnego zdania na ten temat. Ja mając doświadczenie w jeździe elektrykiem i znając jego niewątpliwe zalety i niewielkie wady, sama zaczęłam zastanawiać się nad zakupem takiego pojazdu. Chciałabym, aby akcja „Kobieta za kółkiem elektryka” dała polskim kobietom takie same możliwości jakie ja miałam. Mówię tu o możliwości poznania samochodu elektrycznego i polubienia go. Bo to auto, którego nie da się nie lubić podczas codziennego użytkowania.

A.R.: Poruszyła Pani kwestię ładowania aut elektrycznych. Jak ocenia Pani istniejącą infrastrukturę? Większość osób będących zainteresowanymi tematem elektromobilności podnosi głosy o wciąż zbyt małej ilości ładowarek, szczególnie na trasach międzymiastowych.
S.K.K.: Niestety, ale w Polsce infrastruktura ładowania praktycznie nie istnieje. Jeżeli chcemy osiągnąć postawiony przez polski rząd ambitny cel miliona samochodów elektrycznych na polskich drogach do 2025r. musimy rozbudować infrastruturę, w szczególności międzymiastową. W przeciwnym wypadku Polacy nie przestaną bać się elektromobilności! Należy jednak zwrócić uwagę na bardzo ważną kwestię jaką jest sposób pozyskiwania energii zasilającej auta elektryczne. Ona koniecznie musi być zielona! Musi być pozyskiwana z OZE! Inaczej koncepcja poprawy jakości powietrza w dużych aglomeracjach nie ma racji bytu.

A.R.: Wiemy, że obecnie większość energii w Polsce pochodzi z węgla. Czy mimo tego mankamentu i wciąż niewystarczającej infrastruktury sieci ładowarek uważa Pani elektryka za dobrą alternatywę dla samochodu spalinowego?
S.K.K.: Oczywiście! To nie podlega żadnej dyskusji! Zmiany nie są łatwe, ale wprowadza się je stopniowo i małymi kroczkami. Obecnie przyzwyczajamy ludzi do aut zeroemisyjnych. Z roku na rok nieznacznie, ale jednak rośnie liczba rejestrowanych aut zeroemisyjnych i hybrydowych. Rośnie również popularność odnawialnych źródeł energii. Już powstają, chociaż tylko gdzieniegdzie, ładowarki zasilane energią z OZE. Nasz partner – T&T Proenergy taką ładowarkę ma postawioną obok siedziby swojej firmy i udostępnia ją za darmo. Jestem przekonana, że będzie coraz więcej takich inicjatyw!

A.R.: W swojej pracy zawodowej porusza się Pani w wielu różnych, a jednak powiązanych ze sobą dziedzinach. W obszarze Pani zainteresowań znajdują się między innymi odnawialne źródła energii, ale również elektromobilność. Jest Pani Prezesem i założycielką Polskiego Stowarzyszenia Elektromobilniści, które powstało w 2017 r.
S.K.K.: Koncepcja założenia Stowarzyszenia powstała w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie rozpowszechniania idei elektromobilności wśród Polaków i uświadamiania ich o zaletach zeroemisyjnego transportu. Mieszkając w stolicy zauważam trapiące ją problemy, które są takie same dla wszystkich miast. Jako chemik z wykształcenia wiem, jakie substancje przedostają się do atmosfery z rur wydechowych aut. Znam też możliwe konsekwencje jakie ze sobą niesie ich wdychanie przez człowieka. Prócz tego jestem także matką i pragnę dla swoich dzieci tego, co najlepsze. Aby zapewnić im długie i zdrowe życie niewątpliwie potrzebny jest dostęp do czystego powietrza. Jest to coś o co warto zawalczyć i to jest właśnie polem do działania dla Stowarzyszenia.

A.R.: Jak więc Pani postrzega działania polskich władz w kwestii rozwoju elektromobilności w Polsce?
S.K.K.: W kwestii elektromobilności długo w Polsce nie robiło się nic. Teraz niestety jesteśmy daleko w tyle za większością krajów europejskich, gdzie pewne zmiany w prawie wprowadzano już od kilku, a nawet kilkunastu ostatnich lat, stopniowo przygotowując i przyzwyczajając społeczeństwo do zmian. W tych państwach nie zapominano również o edukacji, która jest fundamentem każdej rewolucji. Pozwala lepiej zrozumieć zachodzące zmiany i konsekwencje jakie ze sobą niosą. Proszę pamiętać, że elektromobilność to nie tylko energia elektryczna, ale także paliwa alternatywne jak LNG, CNG, biogaz, biometan czy wodór. To są również paliwa przyszłości. Obecny rząd zauważa problem i podejmuje działania zmierzające do rozwoju elektromobiności w Polsce. W końcu zrozumiano, że jest to droga, od której nie ma odwrotu. Postawiono sobie ambitne cele. Czas pokaże, ile z nich uda się osiągnąć. Jednak, aby rezultaty były jak najlepsze to takie stowarzyszenia jak nasze powinny podjąć się pracy u podstaw i rozpocząć szeroko zakrojone akcje propagujące elektromobilność. Wiedza jest najlepszą bronią, która pokona strach wynikający z braku dostępu do informacji. Dlatego „Kobieta za kółkiem elektryka” rusza również z lekcjami o prądzie i elektromobilności do szkół i przedszkoli. To właśnie najmłodsi i młodzież będą w przyszłości beneficjentami zmian, które właśnie zachodzą.

A.R.: A jaka jest Pani wymarzona i idealna droga do elektromobilności w Polsce?
S.K.K.: Dla mnie idealnie będzie wtedy, gdy pojazdy będą zasilane w stu procentach energią z OZE. Oczywiście wspaniale by było, gdyby całkowicie wyparły one pojazdy spalinowe. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest to odległa przyszłość i długa droga przed nami. Póki co zadowoliłoby mnie rozwiązanie, gdyby pojazd zeroemisyjny był co najmniej jednym z dwóch samochodów w każdym gospodarstwie domowym. Tak, aby na co dzień poruszając się po polskich drogach nie zanieczyszczać powietrza. I do takiego rozwiązania powinniśmy wszyscy dążyć, gdyż jest to cel jak najbardziej realny.

A.R.: Dziękujemy za rozmowę. Mamy nadzieję, że wciąż będzie się Pani tak mocno angażować w szerzenie idei zeroemisyjnych środków transportu i wspierać walkę o czyste powietrze. S.K.K.: Ja również dziękuję. Uważam, że w tę walkę powinien i może zaangażować się każdy. Wystarczą niewielkie zmiany w codziennej rutynie. Myślę, że zmiana samochodu spalinowego na elektryczny będzie pierwszym krokiem, na który już wkrótce zdecyduje się każdy z nas.

napisz do nas

info@kobietazakolkiemelektryka.pl
tel.: +48 732 996 540, +48 795 541 222

Organizator kampanii

Polskie Stowarzyszenie Elektromobilności
ul. Jana III Sobieskiego 102A lok. U7
00-764 Warszawa

www.psem.pl